Sprawa Adaldanu - Zeznawa? komornik
<p><b>W ?ródmiejskim S?dzie Rejonowym toczy si? proces by?ego kierownictwa spó?ki "Adaldan".</b><br><br>Prezes firmy Danucie Sz.-W. i wiceprezesowi W?adys?awowi M. prokuratura zarzuca m.in. wy?udzenie ponad 4 mln z? na szkod? 546 osób oraz sprzeda? bez zezwolenia obligacji na kwot? 10,8 mln z?. Wczoraj s?d przes?ucha? mi?dzy innymi komornika, który na wniosek oszukanych zajmowa? mienie "Adaldanu".<br>Przypomnijmy, ?e spó?k? "Adaldan" zarejestrowano w 1989 roku. Mia?a handlowa? produktami w?asnymi i powierzonymi. W 1992 roku walne zgromadzenie spó?ki uchwali?o, by wydrukowa? i wprowadzi? do obrotu obligacje. W tym celu powo?ano Konsorcjum Kapita?owe, którego dyrektorem zosta? W?adys?aw M. Prokuratura zainteresowa?a si? spó?k?, gdy w lipcu 1994 roku Komisja Papierów Warto?ciowych poinformowa?a, ?e "Adaldan" bez wymaganego zezwolenia wprowadza do obrotu obligacje.</P>Wed?ug oskar?enia, od maja 1992 roku do lutego 1995 roku spó?ka bezprawnie sprzeda?a 5 emisji obligacji na kwot? 10,8 mln z?. Cz??? papierów wykupiono, ale cz??? okaza?a si? bez pokrycia wobec niewyp?acalno?ci "Adaldanu". Prokuratura zarzuci?a wi?c by?emu szefostwu spó?ki wy?udzenie ponad 4 mln z? od 546 osób. Na wniosek wierzycieli komornik nakaza? zaj?cie towaru w dwóch sklepach firmowych, jednak - wed?ug prokuratury - oskar?ona z?ama?a piecz?cie komornika, towar wywioz?a i sprzeda?a.Stanis?aw D. by? wówczas praktykantem komorniczym i pomaga? koledze w egzekucji. Wczoraj zezna?, ?e w czerwcu 1995 roku udali si? do jednego ze sklepów "Adaldanu", tam zaj?li towar i zostawili go pod dozorem kierownika. - Nazajutrz zg?osi? si? on do nas i o?wiadczy?, ?e zosta? zwolniony z pracy i nie mo?e dozorowa? zaj?tego towaru - mówi? Stanis?aw D. - Poszli?my tam. Sklep by? zamkni?ty, a przez okno by?o wida?, ?e cz??? zaj?tych rzeczy wywieziono.